Antoni

Sesja zdjęciowa Antoniego nie należała do najłatwiejszych, ale też nie było tak źle. Po prostu to nie był jego dzień, może za wcześnie, może zaczęło się wykluwać jakieś przeziębienie – nic na siłę. Nie miało sensu przedłużać sesji w nieskończoność oczekując, że może mu się poprawi humor. Z dużej sesji – mała sesja, ale i tak widać urodę tego małego człowieka.

 

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.